No i odwiedziliśmy biuro architektoniczne.
Całkowita porażka. Miła pani, kiedy się dowiedziała, że dom ma być bliźniakiem przyklejonym do istniejącego murowańca, stwierdziła, że biuro się nie podejmuje modyfikacji projektu. Możemy kupić projekt niemodyfikowany i znaleźć architekta, który dostosuje nam projekt do warunków lokalnych.
Taaaa...
W związku z tym zadzwoniłem do firmy Tob-Bud z, jak miło, Michałowic i dogadałem się, że chętnie zrobią nam adaptację, ale w cenie nowego projektu: 32 zł/m^2 powierzchni.
Bomba, nie?
Stanęło na tym, że jedziemy w środę na 18.30 na Bartycką spotkać się z architektem z Top-Budu. Zobaczymy. Alternatywą dla bliźniaka jest postawienie budynku w głębi działki, co wymaga zgody sąsiadów i rozbija zaplanowanie ogrodu...
Cudnie, nie?
P.S. Stronka firmy nie zachęca:
Top-Bud, ale podobno to fachury.
P.P.S Zastanawiam, się, czy nie przekształcić tego bloga w coś bardziej ogólnego. Np. może by tu wrzucić gadżet z last.fm? Jazzy, nie?