2007-12-12

Zmiany, zmiany, zmiany...

No i kolejne zmiany. Ten blog staje się pamiętnikiem naszego niezdecydowania. Zaczęło się od zmiany Milanówka na Michałowice, potem Z14 ustąpiło miejsca pomysłom pana Arciucha, a teraz kolejna zmiana o 180, no może o 90 stopni.

Po pierwsze - nie TopBud a Nowy Konstancin, a po drugie nie projekt na zamówienie, a gotowiec z pracowni MTM Domy w Stylu, Jaśmin 2:


Reszta bez zmian: przyłącza, wystąpienie o pozwolenie, itp. itd. Dużo pracy przed nami...

2007-09-24

Nasza córka, Zofffia!

Dom domem, Brzózki Brzózkami itp., a 20 września urodziła nam się córa - i teraz to jest najważniejsze!

2007-08-26

Po wizycie w Top-Bud

Wizytę w Top-Bud mamy za sobą. Pogadaliśmy z architektem, dość sceptycznie podszedł do naszych pomysłów na budowę bliźniaka. Proponuje budowę w głębi, z budynkiem usytułowanym wzdłuż działki. Na wtorek jesteśmy umówieni na telefon w sprawie wstępnej koncepcji projektu.

Zobaczymy...

Właściciel firmy mieszka po sąsiedzku, więc liczymy, że kwestie administracyjnie pójdą lekko - podobno w gminie i starostwie zna wszystkie istotne osoby.

Kurczę, i kolejny tydzień, kiedy nie wiemy nic. Bliźniak? W głębi? Stylistyka? Przy granicy? 1.5 metra od granicy? Na kiedy?

A tu jeszcze na dniach doczekamy się gościa w domu. Chciałbym, żeby swoje pierwsze urodziny obchodziła już w domu, a nie w klicie 38 metrów na czwartym piętrze bez windy przy głównej ulicy...

2007-08-18

Perypecie

No i odwiedziliśmy biuro architektoniczne.

Całkowita porażka. Miła pani, kiedy się dowiedziała, że dom ma być bliźniakiem przyklejonym do istniejącego murowańca, stwierdziła, że biuro się nie podejmuje modyfikacji projektu. Możemy kupić projekt niemodyfikowany i znaleźć architekta, który dostosuje nam projekt do warunków lokalnych.

Taaaa...

W związku z tym zadzwoniłem do firmy Tob-Bud z, jak miło, Michałowic i dogadałem się, że chętnie zrobią nam adaptację, ale w cenie nowego projektu: 32 zł/m^2 powierzchni.

Bomba, nie?

Stanęło na tym, że jedziemy w środę na 18.30 na Bartycką spotkać się z architektem z Top-Budu. Zobaczymy. Alternatywą dla bliźniaka jest postawienie budynku w głębi działki, co wymaga zgody sąsiadów i rozbija zaplanowanie ogrodu...

Cudnie, nie?

P.S. Stronka firmy nie zachęca: Top-Bud, ale podobno to fachury.
P.P.S Zastanawiam, się, czy nie przekształcić tego bloga w coś bardziej ogólnego. Np. może by tu wrzucić gadżet z last.fm? Jazzy, nie?

2007-08-13

Przyłącza

Firma Krzyśka mamy zrobi nam projekt przyłączy wodno-kanalizacyjnych. Hadzia! No i co ważniejsze, Krzysiek podeśle mi (mam nadzieję) listę dokumentów do zebrania. Niby mamy różne listy z różnych gazetek, ale nie ma to jak mieć oprócz listy możliwość obgadania co i jak.

A z innej beczki: spotkanie z architektem nie doszło do skutku - czas urlopowy, poprosili o przełożenie spotkania na czwartek. Jako że od środy mam urlop - ja na to jak na lato.

A w dodatku na czwartek jestem umówiony z profem i mam nadzieję odebrać głośniki do kompa.

Bomba.

2007-08-12

Trochę na północny wschód

Wygląda, że jednak Michałowice. Miejsce fajne, tylko, że działka ma 13,5 m szerokości. Jedyny więc wybór to bliźniak. Nawet wybraliśmy już projekt i jutro ruszamy do architekta:
Mała chatynka, ale powinna nam wystarczyć. Może dodamy lukarny na dachu... Zobaczymy.

Wiem, wszystko to wygląda bardzo chaotycznie, ale najwyraźniej priorytety po pojawieniu się dziecka trochę się zmieniają - i dlatego Milanówek musiał ustąpić przed Michałowicami. Wiadomo, infrastruktura.

Mam nadzieję, że tym razem decyzja nie ulegnie już zmianie i ruszymy całą parą. Chciałbym lato 2008 spędzać już na urządzaniu domku.

2007-08-10

Transfer...

Tym razem bez fotek. Stan na 10 sierpnia 2007: Michałowice. W poniedziałek planujemy wizytę u architekta. To więc chyba będzie koniec tego bloga...

Ale z drugiej strony - lepsze Michałowice i bliźniak niż 38 metrów w 29 stopniach na czwartym piętrze przy ulicy, samoloty i śmieciarze...

2007-08-03

Wycieczka turystów i kolejny zakręt

Przywiozłem do Brzózek wycieczkę:

Po sesji czerpania energii z naszych wiekowych dębów, wycieczka ruszyła w las:


No i klops, wycieczkowicze marudzili, "działka dla znawców" itp., odległość znowu zaskrzeczała - i oto znowu jesteśmy na etapie Michałowic.

Ciekawe do kiedy?

2007-07-26

W drodze...

Nie, nie wędruję, nie podróżuję, ale jesteśmy z Gonią w drodze. 14 września urodzi się córcia, a my nadal nie wiemy gdzie i kiedy osiądziemy na stałe. Brzózki jednak nie zostały porzucone, ale kto wie kto wie...

2007-05-17

Farewell...

Żona moja kochana jednak się nie chce na Brzózkach budować, więc to tyle na razie na ten temat...

2007-02-18

Czekając na...

Już luty, a działka w Nadmie ciągle nie odrolniona. Czekamy już tylko na to, żeby ją sprzedać i rozpocząć budowę w Milanówku. Jak to się dłuuuuży...

A póki co jeszcze dwie fotki z zaśnieżonych Brzózek:

2007-02-12

Brzózki w śniegu

Zacznę od tego, że w Konquerorze nie da się pisać w tym pięknym wizualnym edytorze.

Ech...

No nic, ale nie o edytorach, przeglądarkach i innych takich tu piszę, tylko o działce.

Na razie jeszcze nic się na działce nie dzieje, czekamy na sprzedaż Nadmy - wtedy mamy nadzieję ruszyć z budową. Póki co - odwiedziliśmy Brzózki w zimową, śnieżną sobotę. Oto fotki, na razie tylko z komórki, ale też ładne:
Oto właściciele, lekko zmrużeni światłem odbitym od śniegu. Oto Gonia na tle dębów:

A oto ja:

Fotki pstrykane Samsungiem Z370 wypożyczonym promocyjnie przez Nadchodzi4, obecnie chyba już oficjalnie Play :-) Fotki z naszej cyfrówki wstawię jak mi się zechce