2007-07-26

W drodze...

Nie, nie wędruję, nie podróżuję, ale jesteśmy z Gonią w drodze. 14 września urodzi się córcia, a my nadal nie wiemy gdzie i kiedy osiądziemy na stałe. Brzózki jednak nie zostały porzucone, ale kto wie kto wie...

Brak komentarzy: