No i kolejne mrzonki są rozwiewane.
Już na początku marca podjęliśmy próbę zdjęcia humusu. No dobra, nie "my" tylko firma koparkowa.
Efekt? Koparka straciła godzinę żeby się wykopać, a my nadal czekamy aż grunt obeschnie. Mają spróbować jutro, może w końcu się uda.
Z pozytywów - mamy prąd budowlany! Nie musimy już chodzić po prośbie. Ole!
Zobaczymy co jutro koparka osiągnie...