2007-08-26

Po wizycie w Top-Bud

Wizytę w Top-Bud mamy za sobą. Pogadaliśmy z architektem, dość sceptycznie podszedł do naszych pomysłów na budowę bliźniaka. Proponuje budowę w głębi, z budynkiem usytułowanym wzdłuż działki. Na wtorek jesteśmy umówieni na telefon w sprawie wstępnej koncepcji projektu.

Zobaczymy...

Właściciel firmy mieszka po sąsiedzku, więc liczymy, że kwestie administracyjnie pójdą lekko - podobno w gminie i starostwie zna wszystkie istotne osoby.

Kurczę, i kolejny tydzień, kiedy nie wiemy nic. Bliźniak? W głębi? Stylistyka? Przy granicy? 1.5 metra od granicy? Na kiedy?

A tu jeszcze na dniach doczekamy się gościa w domu. Chciałbym, żeby swoje pierwsze urodziny obchodziła już w domu, a nie w klicie 38 metrów na czwartym piętrze bez windy przy głównej ulicy...

2007-08-18

Perypecie

No i odwiedziliśmy biuro architektoniczne.

Całkowita porażka. Miła pani, kiedy się dowiedziała, że dom ma być bliźniakiem przyklejonym do istniejącego murowańca, stwierdziła, że biuro się nie podejmuje modyfikacji projektu. Możemy kupić projekt niemodyfikowany i znaleźć architekta, który dostosuje nam projekt do warunków lokalnych.

Taaaa...

W związku z tym zadzwoniłem do firmy Tob-Bud z, jak miło, Michałowic i dogadałem się, że chętnie zrobią nam adaptację, ale w cenie nowego projektu: 32 zł/m^2 powierzchni.

Bomba, nie?

Stanęło na tym, że jedziemy w środę na 18.30 na Bartycką spotkać się z architektem z Top-Budu. Zobaczymy. Alternatywą dla bliźniaka jest postawienie budynku w głębi działki, co wymaga zgody sąsiadów i rozbija zaplanowanie ogrodu...

Cudnie, nie?

P.S. Stronka firmy nie zachęca: Top-Bud, ale podobno to fachury.
P.P.S Zastanawiam, się, czy nie przekształcić tego bloga w coś bardziej ogólnego. Np. może by tu wrzucić gadżet z last.fm? Jazzy, nie?

2007-08-13

Przyłącza

Firma Krzyśka mamy zrobi nam projekt przyłączy wodno-kanalizacyjnych. Hadzia! No i co ważniejsze, Krzysiek podeśle mi (mam nadzieję) listę dokumentów do zebrania. Niby mamy różne listy z różnych gazetek, ale nie ma to jak mieć oprócz listy możliwość obgadania co i jak.

A z innej beczki: spotkanie z architektem nie doszło do skutku - czas urlopowy, poprosili o przełożenie spotkania na czwartek. Jako że od środy mam urlop - ja na to jak na lato.

A w dodatku na czwartek jestem umówiony z profem i mam nadzieję odebrać głośniki do kompa.

Bomba.

2007-08-12

Trochę na północny wschód

Wygląda, że jednak Michałowice. Miejsce fajne, tylko, że działka ma 13,5 m szerokości. Jedyny więc wybór to bliźniak. Nawet wybraliśmy już projekt i jutro ruszamy do architekta:
Mała chatynka, ale powinna nam wystarczyć. Może dodamy lukarny na dachu... Zobaczymy.

Wiem, wszystko to wygląda bardzo chaotycznie, ale najwyraźniej priorytety po pojawieniu się dziecka trochę się zmieniają - i dlatego Milanówek musiał ustąpić przed Michałowicami. Wiadomo, infrastruktura.

Mam nadzieję, że tym razem decyzja nie ulegnie już zmianie i ruszymy całą parą. Chciałbym lato 2008 spędzać już na urządzaniu domku.

2007-08-10

Transfer...

Tym razem bez fotek. Stan na 10 sierpnia 2007: Michałowice. W poniedziałek planujemy wizytę u architekta. To więc chyba będzie koniec tego bloga...

Ale z drugiej strony - lepsze Michałowice i bliźniak niż 38 metrów w 29 stopniach na czwartym piętrze przy ulicy, samoloty i śmieciarze...

2007-08-03

Wycieczka turystów i kolejny zakręt

Przywiozłem do Brzózek wycieczkę:

Po sesji czerpania energii z naszych wiekowych dębów, wycieczka ruszyła w las:


No i klops, wycieczkowicze marudzili, "działka dla znawców" itp., odległość znowu zaskrzeczała - i oto znowu jesteśmy na etapie Michałowic.

Ciekawe do kiedy?