2008-12-12

Kosztorys

Dostaliśmy kosztorys.


I tyle jeśli chodzi o mrzonki, że bez problemów podołamy finansowo. A przecież kosztorys nie uwzględnia przyłączy, rekuperacji, GWC, solara, AGD, szafek, mebli, lamp...


Teraz popatrzymy czy gdzieś można zaoszczędzić, bez czego możemy się obejść.


Długa jeszcze droga przed nami.

2008-11-30

Kolejny krok za nami

No, pozwolenie mamy, jutro się uprawomocni. Teraz jeszcze nadzór budowlany i moglibyśmy zaczynać.


Tyle, że, mimo kryzysu finansowego, jesteśmy na piątym miejscu w kolejce u wykonawcy. To oznacza czerwiec jako prawdopodobny początek inwestycji.


Tak, jesteśmy po rozmowach z wykonawcą. Chyba jednak postawimy na firmę Inez s.c. z Woli Mrokowskiej. Na razie, po morderczych czterech godzinach ustaleń, czekamy na kosztorys.


Zobaczymy jak to pójdzie, a przecież jeszcze media, ogrodzenie...

2008-10-30

Poprawiony projekt

Odebraliśmy wczoraj w końcu poprawiony projekt od pani architekt - przycięte okapy, wszystko jak trzeba. Mamy zamiar złożyć w poniedziałek ponowny wniosek w starostwie. Mam nadzieję, że w dwa tygodnie nam wydadzą pozwolenie.

A wtedy już tylko miesiąc na uprawomocnienie i w połowie grudnia mamy pozwolenie. Szkoda, że przed Świętami nic już nie zaczniemy. Żeby chociaż wybrać ostatecznie wykonawcę i podpisać umowę...

2008-10-11

Postanowienie nr 146/M/08

Zaskoczenie totalne - ministerstwo już 23 września wydało zgodę na odstępstwo od warunków technicznych zabudowy, a 1 października decyzję wydał Starosta Pruszkowski.

Uuuuch...

W sumie moglibyśmy już zacząć budować, ale trochę nas to tempo zaskoczyło. Co pozostaje do zrobienia:
  • ostatnie poprawki w projekcie,
  • powtórne złożenie wniosku o pozwolenie na budowę (czy się nie przeterminowały papiery??),
  • ustalenie z Krzyśkiem przebiegu przyłączy,
  • ostateczna decyzja o wyborze firmy: Nowy Konstancin czy Inez?
Kurczę, gdybyśmy we wrześniu byli silni zwarci i gotowi, to w listopadzie można było ruszać.

No nic, w poniedziałek telefon do architekt, umówienie się na weekend z Krzyśkiem i jak najszybciej składamy.

Cieszymy się - pierwsza od dawna pozytywna wiadomość w związku z budową.

2008-08-30

Willa Stasia

Oto Willa Stasia, gdzie całą trójką spędziliśmy cudowne wakacje. Dom z bala, bardzo rustykalnie urządzony. Wrażenie - świetne, tylko ta akustyka i skrzypienie podłóg...

2008-08-29

szkielet na zewnątrz

My się szykujemy do budowy domu szkieletowego czyli tzw. kanadyjczyka, a tu kościół drewniany z podkarpacia, gdzie szkielet widać na zewnątrz. A więc "szkielet" z XVII wieku. I tyle jeśli chodzi o trwałość budowli o konstrukcji szkieletowej.
PS. No dobrze, fachowo to nie jest konstrukcja lekkiego szkieletu drewnianego, ale co tam!

2008-08-12

Oczekiwanie

Złożyliśmy do starostwa pismo o odstępstwo od warunków technicznych. Teraz pozostaje tylko czekać.

Czekać...

Czekać...

Co pierwsze? Zgoda na odstępstwo? Czy nowe rozporządzenie?

Ale za to za tydzień w Bieszczady!

2008-07-05

Znowu zmiany. Nie ma już Brzózek - sprzedane, a pieniądze pójdą na dom w Michałowicach. Aż się zastanawiałem, czy nie zmienić nazwy bloga, ale Goś lubi tę nazwę. Do końca życia będzie nam przypominać o Dwóch Dębach.

A tymczasem nie wiadomo kiedy powstanie dom w Michałowicach. Wszystkie papierologie załatwione poza jedną - pozwoleniem na budowę. Odmówiono nam pozwolenia na budowę, ze względu na zasięg okapów. Pani naczelnik wydziału architektury niedopowiedzenie w rozporządzeniu zinterpretowała w najbardziej restrykcyjny z możliwych sposobów. Opcje są trzy: występujemy o odstępstwo od warunków technicznych, czekamy na wejście w życie nowego rozporządzenia, lub usuwamy okapy, stawiamy do stanu zero, a w międzyczasie czekamy na nowe rozporządzenie i występujemy o modyfikację projektu przywracając okapy.

Tak czy inaczej, jesteśmy ładne parę miesięcy do tyłu.

Ręce opadają...